Stany Zjednoczone; reżyseria: Stephen Hilliard Stern; w roli głównej: Tom Hanks; scenariusz: Tom Lazarus; 100 min.
Panika wokół Dungeons & Dragons
Moralna mniejszość właśnie zaczynała robić prawdziwy szum wokół przekonania, że Dungeons & Dragons jest w oczywisty sposób satanizmem w przebraniu i prowadzi niewinne duszyczki ku okultystycznej rozpuście, kiedy na ekrany trafiło to potwornie nużące dzieło propagandowe.
Wywołało to wiele moralnego oburzenia.
Fałszywa panika
Owa „panika” była tym, co dziś określa się mianem „fake newsów”, a początkowo rozpowszechniali ją nastawieni na zysk, udający chrześcijan oportuniści, desperacko próbujący zebrać więcej datków poprzez oczernianie wszystkiego, co tylko mogli.
Gra prowadząca do szaleństwa
W filmie granie w D&D – a właściwie Labirynty i potwory – doprowadza Toma Hanksa do trwałego i absurdalnego szaleństwa, ku pełnej bezradnej rozpaczy jego rodziny i przyjaciół.
Manos zamiast Labiryntów i potworów
Nie jest to wina obsady, ale, szczerze mówiąc, lepiej już obejrzeć Manos: The Hands of Fate.
