Japonia; reżyseria: Akihiko Shiota; w rolach głównych: Satoshi Tsumabuki, Kō Shibasaki, Kenta Kiritani; scenariusz: Masa Nakamura; czas trwania: 139 minut.
Orientalne fantasy akcji
Niektóre efekty specjalne w Dororo mogą wyglądać trochę tak, jakby pochodziły z jednego z odcinków kultowego serialu telewizyjnego Monkey, ale nie należy pozwolić, aby to zniechęciło do filmu.
To interesująca produkcja z gatunku orientalnego fantasy akcji, która oferuje ciekawe spojrzenie na motywy japońskiej mitologii.
Pakt Kagemitsu Daigo
Pokonany generał Kagemitsu Daigo (Nakai) zawiera upiorny układ z grupą demonów w zamian za kolejną szansę na zdobycie władzy. Ceną, jakiej żąda każdy z nich, jest część ciała jego pierworodnego syna i rzeczywiście dziecko rodzi się niewiele więcej niż samym torsem.
Życzliwy wynalazca przygarnia porzucone dziecko, wyposaża je w części ciała niczym z Frankensteina i wychowuje.
Wyprawa Hyakkimaru
Kiedy Hyakkimaru (Tsumabuki) dorasta, wyrusza na wyprawę, aby odzyskać swoje ciało i duszę poprzez zabicie 48 demonów, które posiadają jego najważniejsze części.
Tytułowa Dororo (Shibasaki) jest jego towarzyszką i obiektem uczuć – osieroconą złodziejką, której dobre serce stanowi przeciwwagę dla bezwzględnej natury Hyakkimaru.
Humor i orientalna tradycja
Film czerpie z orientalnej tradycji, która dała nam Chińską historię duchów oraz Pijanego mistrza, dlatego duży nacisk położono na komediowe wybryki Dororo, co może irytować niektórych widzów.
Kulminacyjne starcie pod koniec filmu nigdy nie ukazuje Hyakkimaru i jego ojca, a także może sprawiać wrażenie nieco arbitralnego w oczach zachodnich widzów.
Film dla miłośników japońskiego kina akcji
Nie należy się jednak obawiać. Jeśli dobrze czujesz się z japońskimi filmami akcji, Dororo jest prawdziwą gratką.
