Stany Zjednoczone; reżyser; w rolach głównych: James Stewart, Donna Reed; scenariusz: Frances Goodrich i inni; 130 min.
Film niedoceniony przez ówczesną publiczność
Choć film otrzymał cztery nominacje do Oscara, w tym dla najlepszego filmu, ówczesna publiczność nie była pod wrażeniem tej opowieści o cudownym ocaleniu bohatera granego przez Jamesa Stewarta od ostatecznej rozpaczy.
Być może anioł stróż Clarence (Henry Travers) był zbyt kapryśną postacią, a być może film przed ostatecznym zwrotem akcji przedstawiał zbyt wstrząsającą historię życia pełnego bólu, porażek i udaremnionych ambicji.
Rosnąca reputacja filmu
Z czasem jego reputacja ogromnie jednak wzrosła, gdy zaczęto uważać go za najpełniejszy wyraz wyjątkowego artyzmu Capry i jego krucjatowego zapału.
Rozdzierająca serce kreacja Stewarta jest mniej subtelna niż jego pozostałe wielkie role, ale mimo to pozostaje arcydziełem.
Przesłanie To wspaniałe życie
Współcześni krytycy atakowali ukryty konserwatyzm przesłania filmu „Ciesz się tym, co masz”, podobnie jak krytykowali wykorzystanie słów „Nie ma jak w domu” jako swoistej mantry w Czarnoksiężniku z Oz, jednak usilne przesłanie filmu dotyczy subtelnych nagród płynących z obowiązku, a nie głupoty ambicji.
