Kompendium Fantastyki

Manos: ręce przeznaczenia (Manos: The Hands of Fate)

Stany Zjednoczone; reżyseria: Harold P. Warren; w roli głównej: Harold P. Warren; scenariusz: Harold P. Warren; 70 min.

Film powstały w wyniku zakładu

Sprzedawca nawozów Hal Warren wyprodukował Manos po założeniu się ze scenarzystą Stirlingiem Silliphantem. Jest to naprawdę jeden z najgorszych filmów, jakie kiedykolwiek trafiły do dystrybucji, zdumiewająco nieudolny pod niemal każdym względem.

Słowo „manos” oznacza po hiszpańsku „ręce”, ale nawet tytuł Manos: ręce przeznaczenia nie jest w stanie ostrzec, jak nisko upada ten film.

Nieudolność pod każdym względem

Nie chodzi jedynie o żałosną pracę kamery i koszmarny dubbing, przygnębiające aktorstwo – członkowie obsady nigdy nie otrzymali wynagrodzenia, z wyjątkiem małej dziewczynki, która dostała rower – błędy ciągłości, brak czołówki, praktycznie nieistniejącą postprodukcję czy nawet zdumiewająco fatalny scenariusz i słabo skonstruowane wydarzenia.

Przez cały film przewija się podszyta złośliwością nieprzyjemność, której kulminacją są odpychające, pederastyczne podteksty zakończenia. Warren przez cały czas sprawia wrażenie gniewnego i nieprzyjemnego, nawet gdy jego bohater próbuje zachowywać się sympatycznie. Film jest, najzwyczajniej w świecie, odrażający.

Horror, w którym niewiele jest horroru

Choć film jest zazwyczaj klasyfikowany jako horror, właściwie nie dzieje się w nim nic szczególnie przerażającego. Zły Mistrz (Tom Neyman) demonstruje jednak pewne hipnotyczne moce, a jego wyglądający na dotkniętego artretyzmem sługa Torgo (John Reynolds) pierwotnie miał być satyrem, dlatego film może zasadnie pretendować do miana absolutnie najgorszego ze wszystkich filmów fantasy.

Od Mystery Science Theater 3000 do IMDb

Potraktowanie filmu przez Mystery Science Theater 3000 oraz pewien rodzaj pełnego niedowierzania podziwu pomogły mu wydostać się z samego dna listy najgorzej ocenianych filmów IMDb – choć jedynie na pozycję drugiego od końca – ale jest on znacznie gorszy od zajmującego obecnie ostatnie miejsce, zaledwie żałosnego Disaster Movie z 2008 roku.

Podobnie jak czytanie The Eye of Argon Jima Theisa, oglądanie oryginalnego Manos jest swego rodzaju próbą wytrzymałości.

Zgłoś brakującą informację

Podobne Artykuły