Kanadyjski powieściopisarz
Urodzony: 1954
Początki kariery i Silmarillion
Guy Gavriel Kay pomagał Christopherowi Tolkienowi przygotować Silmarillion do pośmiertnej publikacji, a następnie pracował jako scenarzysta telewizyjny, zanim rozpoczął pracę nad własną epicką trylogią fantasy, „Fionavarski gobelin”, na którą składają się Letnie drzewo (1984), Wędrujący ogień (1985) oraz Najmroczniejsza droga (1986).
Fionavarski gobelin
Choć podstawowa fabuła, w której pięcioro studentów zostaje przeniesionych do równoległego świata, przypomina dorosłą wersję opowieści C.S. Lewisa o Narnii, skrupulatnie skonstruowane, quasi-platońskie ramy metafizyczne, które porządkują wydarzenia w świecie fantasy, są wysoce oryginalne i zręcznie wykorzystane.
Pomimo tworzenia w gatunku, w którym oryginalność jest równie trudna do wymyślenia, jak do odnalezienia, Kay nadal pisał dzieła wyróżniające się zarówno pod względem ideowym, jak i artystycznym.
Tigana
Tigana (1990) rozwija jeden z głównych wątków ideowych Fionavarskiego gobelinu – zastępowanie instytucji matrylinearnych i matriarchalnych instytucjami patriarchalnymi – poświęcając szczególną uwagę kosztom, jakie pojawiają się, gdy jakikolwiek system społeczny zostaje rozmontowany i zastąpiony innym.
Pieśń dla Arbonne
Pieśń dla Arbonne (1992) przenosi ten temat na jeszcze inny grunt, podkreślając – w sposób bardziej niespieszny niż w poprzednich dziełach, lecz nie bez powodu – rolę trubadurów w kształtowaniu romantycznej mitologii oraz definiowaniu polityki płci.
Lwy Al-Rassanu
Lwy Al-Rassanu (1995) to rozbudowana fantasy historyczna osadzona w świecie bardziej przypominającym nasz własny. Jej realia przywodzą na myśl środowisko rzeczywistych średniowiecznych trubadurów, a konflikty religijne, które ich otaczały i podsycały ich mitologie, zostały starannie odtworzone i dopracowane.
Mozaika sarantyńska
Późniejszy cykl „Mozaika sarantyńska”, obejmujący jak dotąd Pożeglowanie do Sarancjum (1998) oraz Władcę cesarzy (2000), rozgrywa się w alternatywnej wersji Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
