Ekranizacja uniwersum Ziemiomorza.
Rok emisji: 2004; Stany Zjednoczone; format: miniserial; w roli głównej: Shawn Ashmore; twórczyni: Ursula K. Le Guin; 90 min.
Adaptacja klasyki Ziemiomorza
Nastrojowa trylogia Ziemiomorza Ursuli K. Le Guin jest jednym z wielkich klasyków współczesnej literatury fantasy. Pomimo kilku wyraźnych odniesień do kwestii płci, będących pozostałością lat 50. i 60., książki pozostają niemal obowiązkową lekturą dla każdego miłośnika fantastyki.
Nie było więc większym zaskoczeniem, że ta adaptacja całkowicie minęła się z istotą oryginału, usuwając subtelność, niuanse i piękno książek, a w ich miejsce wprowadzając nudne klisze, chrześcijańskie dogmaty, bolesne stereotypy oraz bardzo niemile widzianą epicką wojnę.
Zmiana wyglądu mieszkańców Ziemiomorza
Żeby było jeszcze „lepiej”, bardzo wyraźnie opisanych jako ciemnoskórzy mieszkańców Ziemiomorza zmieniono w przyjaznych dla kierownictwa stacji telewizyjnej białych ludzi.
Robert Halmi i nieudane adaptacje
Producent Robert Halmi odpowiadał za jedne z najbardziej niewybaczalnie koszmarnych telewizyjnych adaptacji wielkich dzieł – w tym The Lost Empire – ale w jakiś sposób twórca niemieckich filmów klasy B Uwe Boll pozostaje bardziej znienawidzony, co, szczerze mówiąc, wydaje się niesprawiedliwe.
Reakcja Ursuli K. Le Guin
Biedna Ursula Le Guin powstrzymywała się od komentarzy, dopóki reżyser nie zaczął kłamać na temat tego, jak bardzo była zachwycona. Wtedy porównała tę adaptację do przerobienia Władcy Pierścieni w taki sposób, aby na końcu Frodo założył Pierścień i został najwyższym Bogiem-Tyranem Śródziemia.
Kolejna katastrofa Halmiego
Jeszcze jedna naprawdę koszmarna produkcja Halmiego.
